Wystawy.

Kluby.

NAJPIĘKNIEJSZA GŁOWA ...R.P.

Klik na plik !!!

Opole. 2011

oc.dosk, lok.1, ZwMł, NJwR 

Uzasadnienie ;

Bardzo dobry format budowy ,bardzo dobra głowa,nieco jasne oko,doskonała górna i dolna linia,na wiek bardzo dobrze umięśniony,prawidłowy w ruchu, szata prawidłowa.

======================================================

Racibórz 2011
Sędzia:Rajs Anna [PL]

oc.dosk, lok.1, CWC, ZW, BOB 

Uzasadnienie;

Ładny przdstawiciel rasy o szlachetnym wyglądzie,doskonała głowa,piękne gabaryty ,szata standartowa,zgryz prawidłowy,oko rozjaśnione,kończyny przednie delikatny francuz,ruch wydajny i płynny.

======================================================

Legnica- 2011.

oc.dosk, lok.1 

Uzasadnienie;

Typowy przedstawiciel rasy ,dobra wielkość,bardzo wydajny w ruchu,ładna głowa, ładna szata i umaszczenie.

======================================================

Wrocław- 2011.

oc.dosk, lok.1, CWC 

Uzasadnienie;

Typowy przedstawiciel rasy ,o bardzo ładnej ciemnej maści,jasnym oku,ładna głowa,odpowiednia liniia dolna i górna,dobre kontowanie, bardzo dobry w ruchu.

=====================================================

Będzin 2012. 

Uzasadnienie;

Bardzo proporcjonalny pies ,o prawidłowym zgryzie, bardzo dobre proporcje czaszki, prawidłowo osadzone i noszone uszy, poprawna górna dolna linia, pojemna klatka piersiowa, ładna szata, dobre kontowanie, mocne kończyny, prawidłowo osadzony i noszony ogon, dobry w ruchu , pies o zbyt dużym temperamencie w ringu.

======================================================

Opole 2012
Sędzia: Witkowska Dorota [PL]

oc.dosk, lok.1, CWC, Res.CACIB.

Uzasadanienie;

Proporcjonalny pies, o bardzo dobrym wyrazie , z doskonałą głową ,mógłby mieć ciemniejsze oko, bardzo mocny , prosty grzbiet ,ładna pojemna klatka piersiowa,konczyny dobrze stawiane i kontowane.  

klik na plik!!!

 

http://www.youtube.com/watch?v=pBG4RsGtguM

 

Gdy emocje już opadną

Jak po wielkiej bitwie kurz
Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

 

Ja jako ja Adam zamykam definitywnie rozdział wystaw . Zrealizowaliśmy z Gutkiem plan 3 x CWC dwie międzynarodowe jedna krajowa . Dokonaliśmy rozrachunku względem wszystkich rywali , ringowych. A konkurentów mieliśmy wedle naszej oceny - doskonałych eksterier owo. Byli w ringu ''też'' lepsi ale i Gustaw całą stawkę ma na rozkładzie – wygrał z każdym z nich.

 

Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść

Niepokonanym
Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką, której nikt

Nie zdąży zgadnąć nim minie czas

Opole 2011.

Pierwsze wystawy.

Na wystawie psów odbywającej się 17-19 marca 1883 roku i zorganizowanej przez Verein zur Züchtung reiner Hunderassen in Süddeutschland (Związek Hodowli Czystych Ras psów w Niemczech Południowych) zaprezentowano również kilka posokowców bawarskich. Otto Grashey, zapomniany już dzisiaj malarz zwierzą i redaktor czasopisma "Der Deutsche Jäger", wypowiada się niezbyt pozytywnie na temat zaprezentowanych tu przedstawicieli rasy: "Zjawiły się wszystkie możliwe psy, czarne, szorstkowłose, żółte, jednym słowem kundle najrozmaitszego gatunku. Jeśli tylko ktoś używał dowolnego rodzaju psa do pracy na farbie, nazywał go posokowcem. Ale trzeba też przyznać, że w klasie tej wystawiono kilka psów, które, podobnie jak posokowce hanowerskie, wykazywały pewne podobieństwo. Parę z nich należało do barona von Karg-Bebenburga z Reichenhal i w tym przypadku związek powinien natychmiast wykorzystać nadarzającą się okazję". Pies HIRSCHMANN I oraz suka DIANA miały posłużyć do opracowania pierwszego wzorca rasy. Po wystawie O. Grashey rozesłał ankietę do pracowników urzędu leśnego , właścicieli rewirów i zawodowych myśliwych , która miała mu pomóc w zebraniu informacji co do stanu rasy. Wzorcem były dla niego psy z hodowli Karga-Bebenburga, który jednak hodował także czarne psy z żółtymi znaczeniami, nie różniące się praktycznie od brandlbracke. Wzorzec opracowany na podstawie wymienionych psów został pozytywnie zaopiniowany na walnym zebraniu Verein zur Züchtung reiner Hunderassen in Süddeutschland i 29 maja 1883 roku przedstawiony na Konferencji Delegatów Niemieckiej Komisji Rodowodowej. Süddeutscher Verein reprezentowany był przez O. Grashey. Jego zadanie polegało na przedstawieniu delegatom nowej rasy (cytat z "Der Deutsche Jäger"): "Myśliwy polujący w wysokich górach Bawarii potrzebuje psa, który pracując na farbie nie tylko przyzwyczajony jest do chodzenia na rzemieniu, lecz również zupełnie swobodnie goni głosem i ogłasza znalezienie rannej zwierzyny. Od wielu lat bawarskim myśliwym służyły rasy psów o lekkiej budowie ciała. Muszą one być zręczne i zwinne, aby mogły poradzić sobie na najtrudniejszym nawet podłożu, a także w głębokim śniegu. Pies odpowiadający tym wymaganiom nie może mieć zbyt krótkich kończyn, musi być silny, ale jednocześnie mieć krótszy tułów niż posokowiec, oraz szorstką, sztywną sierść, odporną na najbardziej niedogodne warunki pogodowe". Jego słowa odniosły najwidoczniej oczekiwany skutek, bowiem delegaci uznali wzorzec nowej rasy "Bayrischer Gebirgsschweißhund (w dosłownym tłumaczeniu "bawarski posokowiec górski") Pierwszymi posokowcami bawarskimi wpisanymi do nowo otwartej księgi rodowodowej były HIRSCHMANN I należący do barona Karga-Bebenburga oraz DIANA będąca własnością Süddeutscher Verein. Oficjalne uznanie nowej bawarskiej rasy psów oraz opublikowanie wzorca w "Der Deutsche Jäger" zrobiły swoje. Na wystawie w roku 1886 nagrodzono jako odpowiadające wzorcowi cztery psy i siedem suk, natomiast na trzeciej wystawie związkowej pojawiło się 40 po części już dość typowych posokowców bawarskich. W roku 1886 O. Grashey i pierwszy łowczy Niederbreger wraz z dziesięcioma psami udali się do jaskini lwa, czyli na wystawę w Hanowerze. Bawarskie psy wzbudziły swoim dość jednolitym wyglądem duże zainteresowanie miłośników posokowców. Süddeutscher Verein przez wiele lat wspomagał rozwój rasy, ofiarowując nieodpłatnie dobre szczenięta osobom zainteresowanym ich hodowlą, trzeba przyznać, że okoliczności były bardzo sprzyjające. Na wystawie e Monachium w 1892 roku książę panujący Luitpold ufundował nawet dubeltówkę jako specjalną nagrodę honorową dla najlepszego posokowca bawarskiego będącego jednocześnie własnością zawodowego myśliwego. Aby skłonić jak największą liczbę zawodowych myśliwych do przybycia wraz z psami na wystawę, zostali oni zwolnieni z wpisowego. Niestety "Der Deutsche Jäger" z kwietnia 1892 roku nie zamieścił nazwiska zdobywcy wspomnianej dubeltówki. Wygląd zewnętrzny nowej rasy musiał dość szybko ulec ujednoliceniu, w każdym razie K. Brandt pisze, że 1892 roku na wystawę w Monachium przybyło wiele psów o bardzo jednorodnym wyglądzie. Jednak myśliwi z górskich dolin nadal nie dostrzegali sensu w hodowli czystej rasy. Rudolf Klotz opisał w "Der Deutsche Jäger" (1899) poszukiwania rasowych posokowców bawarskich: "Obraliśmy trasę przez góry, aby zbadać stan rasy. Nie mieliśmy jednak szczęścia. Spośród licznie napotkanych psów jedynie dwa mogliśmy uznać za rasowe posokowce. Pierwszy, a był to samiec, należał do barona Ringhofera, drugi zaś, suka, do inspektora lasów z Fall i przydzielony był do łowczego nazwiskiem Schweiger. Pozostałe psy tak różniły się budową, umaszczeniem, wielkością, kształtem głowy, że nie można było dostrzec niemal żadnych podobieństw". Ponieważ posokowca bawarskiego nadal często krzyżowano z jego hanowerskim kuzynem, psy miały dość różnorodny kształt głowy i wiele z nich było zbyt masywnie zbudowanych. Jeszcze w 1913 roku sędzia Gustav Volkmar napisał w sprawozdaniu z pierwszej specjalnej wystawy klubowej: "Zdecydowana większość samców była jak na posokowca bawarskiego zbyt masywna, dwie suki pod względem wielkości plasowały się nawet za gończymi krótkonożnymi. Niektóre psy miały również wilcze pazury, które jako że sprawiają ból, powinny być usunięte". Jednak już sprawozdanie z drugiej wystawy specjalistycznej, która odbyła się 2 i 3 maja 1914 roku, brzmi dużo bardziej optymistycznie: "Zgłoszono 21 psów. 8 suk z klasy otwartej należy do prawdziwej elity". (Populację rasowych posokowców oceniano wówczas na około 500 - 600 osobników.)

 

Racibórz 2011.



To że w naturze mam dociekliwość i lubię wiedzieć kolejny raz przyczyniło się do rozchwiania elementarnej wiedzy w temacie - wzorcowy eksterier. Po zabawach z komputerowym wzorcem doszedłem do przekonania że nie znajdzie się wzorca rasy żyjącego merdającego ogonem czerwonego kłapoucha. W tym temacie mimo usilnych dociekań nie znajduję jednoznacznych określeń jak to a to …. lub coś ma wyglądać . Gdybym zaczął od wystawowego sposobu noszenia ogona skończywszy na kufie to zapewne brzmiało by to jak kolejna powiastka kabaretowa. Dla nikogo nie są tajemnicą podręczniki lub dostępne opracowania w formie elektronicznej – szkolące asystentów ringowych a w konsekwencji po zdaniu egzaminów sędziów ringowych . Niezwykle pouczające są materiały w ramach doskonalenia już samych sędziów. Gdy jeszcze zajrzymy za Odrę lub za południową granicę to jawi się nam na końcu – pełna uznaniowość w podejmowaniu decyzji w ringu. Dlatego też nigdy nie odważył bym się podjąć polemiki co do ocen w ringu. Nie ulega wątpliwości że każdego z nas jego po soczek jest najpiękniejszy . Zupełnie pomijam prywatne koneksje między sędziami a sędziami oraz właścicielami bo to temat żenujący i bez mojego komentarza jest obrzydliwy w swoim wyrazie. Gdy pobawić-ie się w osobisty bank informacji można w ciemno wytypować przed wystawą wyniki . Gdy sędzia wiodący uznany jako guru w swoim obszarze sędziowania namaści psa utytułuje to widomym jest że jego ocena w tym obszarze zostanie podtrzymana lub jeszcze bardziej na maszczona. Do sprawdzenia – gdy pojawi się sędzia z innego obszaru płatniczego nawet ''makaronik'' odwraca tablę i zupełnie inny pies na czele . Zastanawiające czemu nie wygrywa zwycięzca świtówki . To co osobiście wyłowiłem to tendencja wśród sędziów promowania posokowców lekkich , nie napiszę że rachitycznych jednak mocny w budowie pies suka ma marne szanse w rywalizacji . Mam zasadę od teorii do praktyki . Jak przygotować psa na wystawę mamy opracowanie na forum Posokowiec . Może jak dla mnie ignoranta drobiazgi w stylu kremik do oczu to jakaś tam wskazówka ale jest i noszeni głowy . Ja kolejny raz posłużę się przykładam co organoleptyczne przerobiłem. Na pierwszej wystawie Gucia - zakwalifikowano nas do kolejnego finału . Tam prowadząc Gustawa na otoku zupełnie inny sędzia - gdy odpadliśmy z dalszej rywalizacji ku mojemu zaskoczeniu podszedł do nas . Zwrócił mi uwagę na noszenie głowy w ringu przez Gutka . Ma być wysoko dostojnie noszona . Na kolejnej wystawie Pani Sędzia zwróciła mi uwagę żeby Guciowi głowy nie podciągać bo to nienaturalna postawa posokowca gdy jest w ruchu prezentowany. Pozostałem przy wskazówkach Pani Sędzi i jakoś dotrwaliśmy do szczęśliwego finału trzy x CWC.

 

Czy to uznaniowość sędziowska????? czy też profesjonalna wiedza o danej rasie!!!!!!. Ma o wyniku decydować.????.

Wrocław 2011

W opracowaniach z ojczyzny bawara znajdziemy opis anatomiczny z animacją komputerową odpowiadającą wzorcowi rasy . Możemy dokonać metodą seryjnych zdjęć w ruchu animację swego pupila rozebrać go z szaty mięśniowej i następnie nakładać na wzorzec komputerowy . Dokładając kolejno masę mięśniową i na końcu ubrać go w odzienie zewnętrzne – skórę. Taką metodą mamy czarno na białym co nasz pupil sobą prezentuje względem wzorca.

 

Czy w tym trybie można dokonywać wyboru w ramach dziś przeprowadzanych konkursów .Wydaje się to zupełnym absurdem by doznania estetyczne sędziego zastąpić werdyktem maszyny . Poza tym wystawca - też człowiek i swoje preferencje już po zapoznaniu się z listą uczestników ma. Pewnie nie było by w tym nic zbożnego gdyby w czasie konkursu zwykłym poczuciem sprawiedliwości dokonywał zmian .

Legnica 2011.

Będzin 2012.

Posokowce bawarskie w Polsce.

Przed II wojną światową mamy nieliczne wzmianki o posokowcach. Na Pomorzu posiadali posokowce Jan Syrwind - Łukowicz z Chojnic i jego przyjaciel Leon Ossowski z Komierowa. Prezydent Ignacy Mościcki otrzymał posokowca hanowerskiego od marszałka III Rzeszy Hermana Goringa, z okazji polowania w Białowieży w lutym 1937 r. Po II wojnie światowej zaczęto hodowlę posokowców bawarskich. Popularyzacja tej rasy wiąże się z nazwiskiem p.Sikorskiego z Sanoka i Leszka Krzysztofa Sawickiego - fotografika przyrody (CARLO z Zamkowego Osiedla) oraz p.Różyckiego, leśnika z Żukowa koło Sławna. Hodowlę z Kaszubskiej Kniei Benedykt Gierszewski zaczął z suką ALMA z Sanoka od p.Sikorskiego i HERRY z Brumovske Kotlini, sprowadzonego z Czechosłowacji przez Pawła Friese. Z tej samej hodowli Tadeusz Doroszyński z Przechlewka sprowadził ALMĘ z Brumovske Kotlini. Tadeusz Zwierz ze Słupska nabył kolejnego reproduktora z Czechosłowacji BUKA z Litoltova, a p.Gawroński ze Złotowa - DINĘ z Lisiego Jaru. Kiedy ALMA z Sanoka dała tylko jednego szczeniaka (suka była bardzo drobna), B.Gierszewski nabył od p.Różyckiego CARMEN v. d. Abendweide, pochodzącą z Insbruku. W potomstwie CARMEN v. d. Abendweide wyróżniła się BONA z Kaszubskiej Kniei - doskonała w pracy i w eksterierze. BONA dała ZUCHA z Kaszubskiej Kniei, który był ojcem słynnego championa wystawowego Europy, interchampiona - MORO z Liliowego Wrzosowiska, własność p .Rydzika z Grudziądza. MORO potwierdził swój championat wystawowy zdobyciem pierwszego miejsca na I Krajowych Konkursach dla Posokowców w Przechlewie.

Opracowały ;Anna Rajs , Katarzyna Szpila.

Opole 2012.

To co mnie w ostatecznym finale napawa dumą to fakt że wszyscy oceniający sędziowie podkreślali piękno głowy Gustawa . Jego dziadek przypomnę Ars miał niepodważalnie najpiękniejszą głowę za jego okresu wystawowego . Nie grzeszyłem i nie zamierzam dziś grzeszyć skromnością . 

 

 

Odszedł król niech żyje król w piękności głowy - Gustaw z Przechodu.